Ach ta pogoda...
I stało się...dopadło mnie przeziębienie. Raz jest ciepło, raz zimno, nie wiadomo jak się ubrać ,więc o chorobę nie trudno!
W przerwach pomiędzy spaniem, zużywaniem tony chusteczek i faszerowaniem się lekami stworzyłam kilka nowych rzeczy. Dzisiaj zaprezentuję wam trochę sutaszowych opowieści :)
Kryształki prezentują się przepięknie na uchu, pasują zarówno do codziennej jak i eleganckiej kreacji :)
Prosty w formie, pastelowy wisiorek, którego serce stanowi howlit biały :)
Jutro będzie szydełkowo, zapraszam! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz